Hahahahahahahaha! Muehhehehe!
hue, hue.... *Dostaje napadu śmiechu*
To chyba skutek uboczny tego leku co mi kazali wziewać xD
No dobra, opiszę wszystko co się dzisiaj działo, od porannej pobudki aż do teraz.
O 7:00 mama mnie obudziła ( a miałam taki fajny sen! zamorduje... ) szybko się umyłam, ubrałam (bez śniadania, bo musiałam być na czczo ;/ ) i pojechaliśmy...
O 7:30 byliśmy na miejscu, poszliśmy do izby przyjęć, tam na powiedzieli gdzie mamy iść i kazali coś podpisać ( Na wypadek zgonu, taa... )
Nogi odmawiały mi posłuszeństwa jak szłam na oddział chirurgi dziecięcej...
No, ok jesteśmy na oddziale, pielęgniarka się pyta co mi dolega, mama tłumaczy że na zabieg i na pobranie krwi.
W ty momencie zaczęłam jeszcze bardziej panikować, aż się pielęgniarki z całego oddziału zeszły bo tak głośno krzyczałam.
Dali mi jakąś piżamę i kazali się przebrać.
Ok, przebrałam się i poszłam do pomieszczenia gdzie mi mieli krew pobierać...
Okazało się że będzie wenflon...
zaczęłam okropnie panikować, pielęgniarki nie mogły mnie uspokoić
W końcu z własnej nieprzymuszonej woli ( czyt. brutalnie i z przymusem ) położyłam się na kozetce...
Założyli ten pier****ny wenflon i pobrali krew (przez wenflon)
Bolało okropnie, a jak głowę obróciłam to cały stolik był zakrwawiony... blech
Jak ja nienawidzę widoku i zapachu krwi!
Zabieg miałam mieć o 10:00
położyli mnie na sali i dali kroplówkę, porozmawiałam trochę z dwiema dziewczynami co ze mną leżały i byłam świadkiem zakładania sondy do żołądka jednej z nich.
Bo było okropne, oni je tą sondę przez nos wkładali! Bidna wymiotowała cały czas....
Jest 10:00 mam iść na zabieg.
Położyli mnie na takim jeżdżącym stole i zawieźli na salę.
W takim małym pomieszczeni przed salą operacyjną, dali mi jakiś środek przez wenflon,
chwile po tym zawieźli na salę i już czułam, że kręci mi się w głowie.
położyłam się na stole operacyjnym i jeszcze raz mi coś wstrzykneli przez wenflon i przypieli coś do palca.
wszystko mi się zaczęło zamazywać i pamiętam tylko jak mi jakąś maseczkę do twarzy przystawili i kazali wdychać, ten gaz był taki słodki, a jak go wdychałam to czułam jakbym zimne powietrze wdychała.
I tyle...
nic więcej nie pamiętam.
Wiem tylko z relacji mamy, że jak mnie z sali wywozili to mówiłam że widzę dwie mamy xD
zabieg trwał 40 minut
jak się wybudzałam to wszystko najpierw było zamazane, potem widziałam podwójnie i wszystko mi skakało przed oczami, ale powoli mi się wyostrzał wzrok i po jakiś 10 minutach widziałam normalnie
i ponoć jak się wybudzałam to co chwilę pytałam która godzina, albo ile trwał zabieg xD
Mam trzy szwy i dostałam na pamiątkę taką opaskę biała na rękę z imieniem i nazwiskiem
ogólnie to nic mnie nie boli, jedynie trochę prawa ręka jest odrętwiała od wenflonu.
ale za to nie idę jutro i w poniedziałek do szkoły! ha!
~Alissia
































--
ಠ_ಠ NO
Lolololz
Czyli innymi słowy - spam
--
Sorry for my English
--
..be proud of who you are
and even if it sounds corny
dont ever let anyone tell you you ain't beautiful.
--
..sanat için sanat..
Previous Page123Next Page